Główna Travel

Majorka vol. 1

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje. Czas wyjazdów, plaż, lenistwa, ale i nie tylko. Niektórzy jednak wolą aktywny wypoczynek. My lubimy łączyć jedno z drugim. W końcu wakacyjny wyjazd to nie obóz przetrwania;)

Dzisiejszy wpis poświęcimy przepięknej hiszpańskiej wyspie, Majorce 😀 W zeszłe wakacje wybraliśmy ją jako miejsce docelowe. Musimy od razu powiedzieć, że zostaliśmy miło zaskoczeni tym co tam odkryliśmy.

Post podzielimy na dwie części, bo nie da się wszystkiego pokazać w jednym.

Majorka to wyspa hiszpańska, która znajduję się na Morzu Śródziemnym. Jest niewielka, bo przejazd z jednego krańca na drugi zajmie nam nie więcej niż 2 godziny. Ktoś, kto był na tej wyspie podzieli nasz zachwyt tym krajobrazem.

Większość osób nie wybiera tego miejsca na swoje wakacje, ponieważ ceny w biurach podróży są dość wysokie i niejednokrotnie wydają się wyższe niż w innych kurortach. My postanowiliśmy zorganizować wszystko sami, od przelotu po wynajem samochodu, dlatego cena była jak najbardziej przystępna. Nasi znajomi byli zdziwieni, że tylko tyle zapłaciliśmy za dwutygodniowy pobyt.

Naszym zamiarem było zwiedzenie całej wyspy, bo jeżeli jest taka mała i można ją objechać, to dlaczego nie. Wypożyczyliśmy więc samochód na 4 dni i tak zaczęła się nasza przygoda.

Jako bazę noclegową wybraliśmy małą miejscowość S’illot, która jest oddalona o ok 1h na wschód od lotniska w Palma de Mallorca. Jest to urokliwe miejsce, w którym nie ma ciągu sieci hoteli, a jedynie kilka większych lub luksusowe apartamenty. Przez to nie ma ścisku na plaży, a dodatkowo miejsce jest o tyle ciekawe, że z jednej strony mamy piaszczyste dojście do morza, a z drugiej skały z których młodzi mieszkańcy skaczą do wody. Jako, że nie należymy do grupy, dla której liczy się tylko wygrzewanie na plaży czy hotelowym basenie cały dzień, postanowiliśmy zwiedzić to co znajdowało się dookoła nas. Spokojnym spacerkiem można było przejść do drugiego miasta. Znajdowało się w nim już zdecydowanie więcej ogromnych hoteli. Jednak daleko jej do sytuacji takiej jak w Palma de Mallorca i innych miejscowościach typowo turystycznych, w których ilość hoteli i turystów sięga zenitu.

W S’illot zobaczyliśmy jak naprawdę żyją tamtejsi ludzie. Byliśmy w takim okresie (połowa sierpnia), że sporo się działo. Wieczorne spotkania ludzi starszych na ulicy połączone z tańcami oraz poczęstunkiem, gry w bule, turnieje na plaży itp. Dzięki takim imprezom mogliśmy spróbować potraw regionalnych oraz zobaczyć, że to miejsce przyjazne jest dla każdego, nie ważne czy stary czy młody. Wszyscy bawili się razem i to było niesamowite. Ponadto jeżeli kiedykolwiek wybierzecie się na Majorkę to musicie koniecznie spróbować paelli.

Jeżeli chodzi o największe miasto Majorki, Palma de Mallorca, jest to typowe miasto z południa Hiszpanii. Wąskie i ciasne uliczki z małymi sklepikami i straganami. Duże wrażenie robi monumentalna Katedra Matki Bożej, która położona jest w okolicy mariny, gdzie stacjonują drogie i piękne jachty. W stolicy Majorki, przed samym ratuszem, można zobaczyć jedno z najstarszych drzew oliwnych, które liczy sobie ponad 600 lat i nadal, co roku, daje owoce. Palma de Mallorca to również istne skupisko turystów z całego świata, a zatłoczone uliczki przypominają czasem klimat Barcelony.

W kolejnej części dalsze odsłony naszej przygody na Majorce! 🙂

19 9 18 16 17 13 14 10 IMAG1280 IMAG1336 11 12 IMAG1278 IMAG1239 IMAG1387 1 2 4 3 5 7 8 6

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *