Food Główna

Makaron w wersji fit

Takiego postu jeszcze u nas nie było. Mamy więc nadzieje, że przypadnie wam do gustu taki rodzaj wpisu. A chodzi o przepis na makaron, w wersji fit oczywiście. Już od dawna nosiliśmy się z zamiarem umieszczania co jakiś czas jakiegoś ciekawego, według nas, przepisu. Jednak jakoś nie mogliśmy się do tego zebrać. Musiał więc nadejść taki dzień, w którym postanowiliśmy nasze plany wdrożyć w życie.

Na pierwszy ogień, dosłownie i w przenośni, poszedł makaron tagiatelle z mięsem mielonym w pomidorach, ze świeżą bazylią. Jak wcześniej wspomnieliśmy jest to nasza wersja fit, dlatego użyliśmy pasty pełnoziarnistej, chudego mięsa z indyka, słodkich pomidorów z puszki i pachnących ziół.

Podobne danie, z lekkimi modyfikacjami, jemy od czasu do czasu, bo po pierwsze lubimy wszelkiego rodzaju makarony, a po drugie jest to potrawa dość szybka w przygotowaniu. A i zawsze coś zostanie na następny dzień;)

I tak oto prezentują się składniki:

  1. oliwa z oliwek
  2. jedna średnia cebula
  3. jeden średni por
  4. 500g mięsa mielonego z indyka
  5. czerwone wytrawne wino
  6. dwie puszki pomidorów
  7. pęczek świeżej bazylii
  8. przyprawy: sól, pieprz i czosnek w proszku
  9. pełnoziarnisty makaron (my użyliśmy tagiatelle, ale spaghetti również się nada)

To teraz najważniejsza część, czyli przygotowanie:

Na patelnię wlewamy łyżkę oliwy, wrzucamy pokrojoną w kostkę cebule i pora, mieszamy aż się zeszkli.

cebula i por na łyżce oliwy

Następnie dodajemy mięso i podczas smażenia rozbijamy je, z tego wielkiego kawałka, na mniejsze części. Musi się lekko zbrązowić i wtedy wlewamy kieliszek czerwonego wina. W tym czasie zbieramy wszystko to co przywarło do patelni i czekamy do momentu, aż wino wyparuje (pozbywamy się w ten sposób alkoholu, a zostaje jedynie aromat wina). W tym momencie czas na dodanie pomidorów. Zmniejszamy ogień, dodajemy szczyptę soli, świeżo mielonego pieprzu i czosnek (bardzo ważne jest, aby cały czas próbować i kontrolować czy smak nam odpowiada).

IMG_1490

Pod sam koniec, aby nie straciła ze swojego aromatu, dorzucamy świeży pęczek bazylii, którą uprzednio rwiemy na mniejsze części lub siekamy na spore kawałki. W międzyczasie w sporym garnku gotujemy osoloną wodę i wrzucamy makaron. I uwaga, bo to chyba najważniejsza rzecz – pilnujemy, aby się nie rozgotował! Musi być al dente, czyli lekko twardawy. Kiedy pasta jest już ugotowana, odcedzamy ją (można odlać sobie trochę wody z gotowania do szklanki – przyda się jeżeli sos jest za gęsty) i dorzucamy do sosu (zawsze w ten sposób, a nie odwrotnie) i dobrze mieszamy, aby każdy pasek pokrył się pomidorami. I prosimy, podczas odcedzania nie przelewajcie makaronu zimną wodą, bo wypłukuje się wtedy skrobia, dzięki której sos łatwiej przywiera do wstążek.

Tak oto gotowe danie wykładamy na talerz. Można dodać jeszcze całe listki bazylii i startego sera (najlepiej parmezan, ale może być też grana padano, pecorino czy inny twardy, dojrzewający ser).

Smacznego!

IMG_1487

P.S

Mamy nadzieję, że spodoba się wam taka forma wpisu i wykorzystacie ten przepis w swojej kuchni. Dajcie nam znać jeżeli macie swoje opcje przygotowania makaronów. Pozdro!

IMG_1482

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *