Główna

Lidio di Ostia – rzymskie plaże


Jak już wiecie lub też nie naszą ostatnią podróżą był Rzym. Bardzo lubimy to miasto, w szczególności Robert, który fascynuje się starożytnymi budowlami. Tym razem pierwszy raz udało nam się być w stolicy Włoch latem. Zwiedzanie w takim upale wcale nie jest łatwe, dlatego czasem trzeba sobie podarować trochę odpoczynku. W takiej chwili każdy marzy o basenie lub bliskości do jakiegoś kąpieliska, najlepiej z plażą. Ale co zrobić będąc w tak dużym mieście? Z ratunkiem przychodzi nam miasteczko (choć niektórzy uznają to za dzielnicę Rzymu) Lidio di Ostia.

Jest ono położone nad morzem Tyrreńskim, niedaleko lotniska Fiumicino. Ale najpierw zacznijmy jednak od tego jak się tam dostać. A mianowicie wsiadamy w metro linię B (kierunek Laurentina), która dowiezie nas do stacji EUR Magliana, na której przesiądziemy się do pociągu podmiejskiego Roma Lido (strzałki na stacjach są dobrze umiejscowione, także nie powinniście mieć problemy z trafieniem na odpowiedni peron) i tak dojedziemy do stacji Lido Centro lub Stella Polare.

Taka przejażdżka będzie kosztowała nas 1,5€ za (bilet na 100 minut jazdy z możliwością przesiadki), czyli za 3€ w obie strony. I po ok. 1 godzinie możemy znaleźć się na plaży bez zbędnych kosztów wynajmu samochodu i parkingu. W drodze ze stacji nad morze mija się sporo sklepów, kawiarni czy pizzerii. Można się zaopatrzyć w prowiant lub wyskoczyć do jakiejś knajpki.

Dochodząc do plaży zauważymy, że część z niej jest podzielona/wydzielona za opłatą. Są one prywatne i przeważnie znajduje się przy nich jakiś bar lub takie małe domki/schowki. Domyślamy się, że można je wynająć na jakiś dłuższy okres i zostawiać swoje rzeczy, aby za każdym razem nie zabierać do domu wszystkich gratów. Zauważyliśmy, że jest to dość popularne (u nas chyba nie spotykane). Na początku myśleliśmy, że można w nich nocować, ale są jednak zbyt małe. Oprócz prywatnych plaż są też takie otwarte, miejskie, gdzie można wynająć parasol lub leżak (10€ za dzień).

Zdecydowaliśmy się oczywiście na tą darmową, gdzie znaleźliśmy trochę cienia. Trzeba też przyznać, że na każdym takim wydzielonym terenie jest ratownik, który cały czas czuwa nad bezpieczeństwem wypoczywających.

Jeżeli będziecie kiedyś latem w Rzymie i stwierdzicie. że macie ochotę na mały chill na plaży, to Lido di Ostia jest idealnym rozwiązaniem. Na taką wycieczkę można się zdecydować w każdej chwili, bez zbędnych przygotowań i ponoszenia większych wydatków. A taki szybki sposób opuszczenia miasta i znalezienia się na plaży jest naszym zdaniem idealnym rozwiązaniem. Nic tylko pozazdrościć rzymianom takiej możliwości, bo jednak temperatury w miesiącach letnich przekraczają 30 stopni.

Pozdro!

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *