Główna Travel

Z dziennika podróżnika – Monopoli, Polignano a Mare

Cześć!
Przyszedł czas na kolejne miasta z naszej podróży po Apulii, ale zanim do nich przejdziemy musimy się pochwalić, jaka perełkę wśród noclegów, udało nam się znaleźć na Airbnb.

Tak jak ostatnim razem nocleg organizowaliśmy tego samego dnia, tak tym razem to istny cud, że taka oferta w ogóle pojawiła się na stronie. Zatrzymaliśmy się u Luiggiego, który przy swoim domu z ogromnym tarasem, oddaje do dyspozycji gości oddzielne pokoje z łazienkami. A ten dom to taka mała, włoska hacjenda z przepięknym ogrodem, w którym rosną owoce, zioła, aloes a wszystko to właściciel chce wam podarować i to dosłownie. Przemiły Włoch, który nie mówi dobrze po angielsku, ale wszystko tłumaczy na translatorze, aby pomóc swoim gościom. Oprowadza po całym ogrodzie, zrywa dla Ciebie owoce itp., częstuje kawą i ciasteczkami własnej roboty. Normalnie bajka i aż dziwne, że tacy ludzie jeszcze istnieją. Luiggi polecił nam kilka miejsc do zobaczenia oraz znajdującą się niedaleko jego domu restaurację. Wybraliśmy się tam wieczorem i oczywiście jedliśmy pizzę, bo jakby inaczej. Okolica cicha, spokojna, same piękne domy. A rano czekała kolejna niespodzianka, czyli wielkie śniadanie na tarasie. Nie mogło być inaczej jak to, że właściciel sam wszystko przygotował. Bruschetta, jogurty, owoce, pieczywo, kawa i jeszcze się dopytywał czy coś jeszcze może dla nas zrobić. Tyle tego było, że nie dało się przejeść. Ten host, jak do tej pory, był najlepszy w naszym życiu. Ten dom, ogród to istna magia agroturystyki w pełnym wydaniu. Jeżeli będziecie kiedyś w tamtych regionach to koniecznie sprawdźcie czy są wolne pokoje, a na pewno nie pożałujecie.

Przechodząc do naszego dalszego zwiedzania to zaczęliśmy od plaży niedaleko zamku, który polecił nam Luiggi. Później kolejna plaża na skałach, aż dotarliśmy do Monopoli. Piękne miasteczko z urokliwym starą częścią. Te białe budynki, aż same proszą o zdjęcie. Jednakże minusem tego miejsca jest fala turystów, dlatego polecamy odwiedzić je z samego rana. Miasto znajduje się niedaleko Bari, jest polecane we wszystkich przewodnikach, a wiec sami rozumiecie. Musicie pamiętać tylko, że wszędzie obowiązuje tzw siesta i wtedy kupić coś do jedzenia czy picia nie jest łatwo. Włosi jedzą późne obiadokolacje. Nam udało się dostać bułkę z lokalna szynką i pizzę, oczywiście potem wjechały lody. W mieście jest też port, który kiedyś bronił miasta.

Późnym wieczorem udaliśmy się do restauracji, która podczas naszego pobytu okazała się najgorsza. Bardzo chciałam zjeść makaron i i to był błąd. Opinie z Google miały rację, że różnie w tej knajpie bywa. Niestety w tym mieście raczej nie znajdziecie carbonary, bo królują tutaj owoce morza (w sumie to nic dziwnego, jako że to nadmorska miejscowość).

Kolejnego dnia z samego rana ruszyliśmy na podbój Polignano a Mare i plan, aby już po 8 znaleźć się na najsłynniejszej plaży wśród skał, był trafiony. Praktycznie nie było ludzi, wiec można było spokojnie wszystko zobaczyć oraz cyknąć parę fotek. Polecamy znaleźć też balkony widokowe, które biegną wzdłuż skalistego wybrzeża. Niestety im późniejsza godzina tym ludzi co raz więcej. Autokary i samochody z turystami co chwila szukały wolnego miejsca parkingowego. Istna masakra. Nic nie można było zobaczyć. Także pamiętajcie czasem lepiej wstać o świcie i cieszyć się widokiem naprawdę pięknego miejsca. Oczywiście wcześniej na śniadanie wjechały rogaliki i kawa 🙂

Co ma w sobie to małe miasteczko? Plaże między skałami, słynną restauracje w naturalnych grotach z widokiem na morze oraz wąskie uliczki z urokliwymi budynkami. Ogólnie bardzo nam się podobało.

W drodze powrotnej do Bari postanowiliśmy, że ominiemy główne drogi, aby zobaczyć jeszcze iście włoskie miasteczka, które są naprawdę urokliwe. Tak dobiegła nasza podróż po Włoszech. Szczerze, to była najlepsza decyzja, aby polecieć w ten region. I chociaż w Apulii na pewno nie zobaczyliśmy wszystkiego to daje nam to możliwość powrócenia tam jeszcze raz. A uwierzcie, naprawdę warto.

Pozdro!

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *