Główna Travel

Z dziennika podróżnika – Matera, Locorotondo, Alborobello

Cześć!

Po Bari czas wyruszyć dalej. Tym razem wypożyczamy samochód z lotniska i w drogę. Polecamy Wam rezerwować auta wcześniej, przez internet, bo często są lepsze oferty niż na miejscu. My rezerwowaliśmy przez stronę TanieAuta.be. Trzeba jednak pamiętać, że w okresie wakacyjnym samochody rozchodzą się jak świeże bułeczki. My dotarliśmy na lotnisko godzinę przed czasem i czekała na nas mała niespodzianka…..kolejka na ponad dwie godziny. Oczywiście każdy miał już zamówiony samochód, ale niestety swoje trzeba było odstać. Najgorzej jest jak ludzie nie czytają tego, co mają w ofercie lub nie wiedzą, że wypożyczalnia akceptuje tylko karty kredytowe. Pamiętajcie, aby dokładnie zapoznać się z ofertą, zwracając uwagę na szczegóły.

Jak już przyszła nasza kolej, okazało się, że warto było czekać. Otrzymaliśmy inny samochód niż wykupiliśmy, ale za to jaki. Był to nasz wymarzony samochodzik – Fiat 500. Jesteśmy jego wielkimi fanami. Zarówno i tej nowoczesnej wersji jak i tej starej, oldschoolowej.

Processed with VSCO with c8 preset

Zapakowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy w drogę. Jako, że był już wieczór postanowiliśmy pojechać do Matery i dopiero na miejscu znaleźć nocleg. Kolejny raz pomocne było booking.com, przez które udało się trafić na pokój praktycznie w centrum miasta. Często po godzinie 17 można znaleźć trochę tańsze noclegi, bo wiadomo, lepiej sprzedać coś taniej niż w ogóle. Odebraliśmy klucze i ruszyliśmy zobaczyć jak Matera wygląda nocą. Turystów o tej porze było bardzo mało, ale stara dzielnica Sassi i tak robiła wrażenie, ale o niech napiszemy trochę niżej. Na kolację zatrzymaliśmy się w małej pizzeri – Pizza Sfizi e Delizie. Kilka stolików w środku i na zewnątrz, bardzo dobre ceny i brak „coperto”, czyli opłaty za serwis. Na deser oczywiście lody. Wzięliśmy takie o smaku Baci (takie włoskie czekoladki), które okazały się chyba jednym z najlepszych smaków jakie jedliśmy.

Processed with VSCO with c8 preset

40861327-408A-4706-BFCE-0B9F9FA1D5E1 208A9300-4D3C-4A2A-BBD9-5C56868A636B

Rano oczywiście śniadanie w postaci cornetto i cappuccino w barze zaraz obok naszego pokoju. Jak zawsze pyszne. Później przyszedł czas na zwiedzanie starej dzielnicy Matery – Sassi. Jest to o tyle ciekawe miejsce, bo domy zostały wykute w skale, a samo miasto uznawane jest za jedno z najstarszych na świecie. Oczywiście teraz sporo się zmieniło, ale nie chcemy tutaj opisywać całej historii tego miasta. Wystarczy powiedzieć, że znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO i z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów. Na nas zrobiło ogromne wrażenie, ale pamiętajcie, żeby ubrać wygodne buty, bo wąskie, kamieniste uliczki ciągnął się to w górę, to w dół. Japonki zdecydowanie odradzamy 😉

 

Processed with VSCO with c8 preset

 

Po niezwykłych widokach w Materze wyruszyliśmy do Locorotondo, czyli białego miasta. I nie jest to chwyt marketingowy. Miasto jest dosłownie białe. Urokliwe, ciche i spokojne bez większej ilości turystów, którzy zostają w Alberobello. Jeżeli będziecie w tych regionach koniecznie tam zajedźcie. Zresztą sami zobaczcie na zdjęcia.

Oczywiście nie mamy nic przeciwko turystycznym, ale i wyjątkowym miejscom i przystało na typowego zwiedzającego pojechaliśmy również do Alberobello, czyli miasta z domkami Trulli. Trzeba przyznać, że te małe budowle mają swój urok. I tutaj jak na popularne miejsce przystało, turyści poganiali turystów. Miejsc parkingowych brakowało, ale cóż, trzeba się przemęczyć. I sami przyznacie, że charakterystyczne budynki robią wrażenie i zdecydowanie warto je zobaczyć.

Był to bardzo intensywny dzień, ale takie właśnie lubimy. I nawet pomimo zmęczenia, wieczorem uśmiech cały czas gościł na naszych twarzach, a wszystko dlatego, że byliśmy pod wielkim wrażeniem tych trzech miasteczek. Jednak gdybyśmy mieli wybrać jedno to zdecydowanie była by to Matera. Widok z góry na mieszkania wykute w skale zapiera dech i zdecydowanie polecamy wizytę w tym miejscy w przypadku podróży do Apulii.

 

W kolejnym wpisie udamy się do Monopoli i Poligano a Mare, dlatego konieczne śledźcie naszego bloga i Instagram, na którym na bierząco informujemy o nowych postach.

Wbijajcie te na nasz kanał YouTube, gdzie znajdziecie filmy z Włoch, ale również z wcześniejszych podróży. LINK TUTAJ.

Pozdro!

 

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *