Główna Travel

Z Dziennika Podróżnika – Gwadelupa lot

Cześć!

Powracamy z naszymi podróżniczymi wpisami. Nic wcześniej nie wspominaliśmy o celu naszej podróży, bo chcieliśmy mieć pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. A piszemy te słowa na małej wyspie na Małych Antylach – Gwadelupie, która jest zamorskim terytorium Francji, więc nie potrzeba żadnej wizy czy nawet paszportu, aby tu wjechać.

Na Gwadelupe dolecieć można liniami Air France. Z Warszawy z przesiadką w Paryżu, ale niestety trzeba zmienić lotniska z Charles’a de Gaulle’a na Orly. Sam lot z Warszawy do stolicy Francji to około 2 godziny, natomiast z lotniska Orly na Gwadelupę to już trochę więcej, bo ok. 9 godzin. Zapewne zastanawiacie się jak dojechać na to drugie lotnisko w Paryżu, odpowiedź jest prosta – darmowy autobus zapewnia Air France. Na taki transfer trzeba sobie dać 4 godzinki, aby na spokojnie zdążyć na drugi lot. Jeżeli jednak postanowicie, że spędzicie trochę czasu na zakupach to weźcie pod uwagę to, że strefa bezcłowa na Orly praktycznie nie istnieje. Wszystkie sklepy, restauracje i kawiarnie znajdują się jeszcze przed check-inem. Miejcie to na uwadze, bo my, mając ponad godzinę skazani byliśmy na jedną kawiarnię i sklep.

IMG_1404

A teraz musimy się na chwile zatrzymać.

Jak to bywa przy podróżach, każdy bierze ze sobą walizkę ze wszystkimi rzeczami, które w trakcie wyjazdu będą potrzebne. Ubrania, kosmetyki itp. Każdy to zna i wszyscy liczą, że ich bagaż przebędzie taką samą drogę jak właściciel. Niestety czasami coś idzie nie tak i drogi się rozchodzą. Na nasze nieszczęście tym razem spotkało to nas! I chociaż nie ogarniamy tego jak można było zagubić dwie walizki już podczas pierwszej części lotu na drugi koniec świata to na lotnisku Charles’a de Gaulle’a nasze bagaże nie wyjechały na taśmę. Oczywiście całą sytuację zgłosiliśmy do biura obsługi Air France, gdzie otrzymaliśmy dokument przyjęcia sprawy i zapewnienie o dostarczeniu walizek, tak szybko jak to będzie możliwe, do miejsca naszego  zakwaterowania na Gwadelupie.

Przyznacie sami, niezła ryfa. I dziwnie człowiek się czuje, kiedy widzi tych wszystkich podróżujących z walizkami, kiedy swojej nie ma się przy boku.

20 godzin w podróży, w dresach, bez kosmetyków, bez ubrań na przebranie, w niedzielę, gdzie wszystkie sklepy pozamykane. Tylko skakać z radości. Na szczęście z mieszkaniem wynajętym przez AirBnb wszystko poszło jak należy, ale o tym innym razem.

Od Air France dostaliśmy również zapewnienie, że za wszystkie niezbędne rzeczy (kosmetyki, ubrania), które zakupimy do czasu odnalezienia walizki, zostaną nam zwrócone pieniądze (do 100€ na osobę). I uwierzcie nam, nie zamierzamy z tego nie skorzystać. Bo w dresach po Karaibach chodzić nie zamierzamy;)

Do następnego, pewnie już bardziej pozytywnego wpisu. Trzymajcie kciuki za odnalezienie naszego przybytku;)

efrgrteger

P.S.

Nie załamujemy się oczywiście, bo nie po to tu przyjechaliśmy, aby dokładać sobie zmartwień, tym bardziej, że nie mamy na tą sytuacje wpływu.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *