Główna Travel

Dlaczego warto pojechać do Japonii?


Warning: in_array() expects parameter 2 to be array, string given in /home/pashandp/domains/streetstylecouple.pl/public_html/wp-content/plugins/facebook-button-plugin/facebook-button-plugin.php on line 379

Warning: in_array() expects parameter 2 to be array, string given in /home/pashandp/domains/streetstylecouple.pl/public_html/wp-content/plugins/facebook-button-plugin/facebook-button-plugin.php on line 382

Cześć!

Minęło już kilka dni od naszego powrotu z Japonii, do której trzeba przyznać, trafiliśmy trochę przypadkiem, bo nasze wakacyjne plany na dalszą podróż i kierunek były trochę inne, ale to nie o tym dzisiaj. Na tablicę wjeżdża kraj kwitnącej wiśni i kilka elementów, które być może pomogą podjąć wam decyzję czy jest to miejsce dla was. W naszym przypadku Japonia znajdowała się na liście „must visit”, ale w planach na najbliższe kilka lat. Jak widać, plany są po to, aby je zmieniać 🙂

1. Japonia to kraj z innej bajki.

Jest to miejsce jedyne w swoim rodzaju. Zaczynając od kultury i przywiązania do niej, przez mentalność ludzi, ich zachowanie w stosunku do siebie i przyjezdnych, a na sklepach, produktach na półkach, jedzeniu i sposobach spędzania wolnego czasu kończąc.

Processed with VSCO with a4 preset

2. Czysto wszędzie.

To jeden z większych szoków jakie przeżyliśmy. Żeby zamiatać uliczkę, która sama jest boczną uliczką bocznej ulicy? W Tokio tak właśnie jest. Nie ma takiej możliwości, aby jakieś papierki czy liście walały się przy krawężnikach. Oczywiście znajdziemy miejsca, gdzie jest trochę więcej „bałaganu”, ale proszę, u nas często jest tak na głównych ulicach.

Tak samo jeżeli chodzi o knajpy typu McDonalds, KFC itp. Tam wszyscy rozkładają z tacy rzeczy na czynniki pierwsze. Papierowe kubki do papierowych kubków, przykrywki do przykrywek, plastik do plastiku itd. Można tylko pozazdrościć takiej kultury osobistej i przyzwyczajenia. Wystarczy porównać to z zachowaniem ludzi w McDonaldsie na wyspach brytyjskich. Tam wszystkie tace z papierkami, kubkami zostawia się po prostu na stoliku.

Processed with VSCO with a4 preset

Processed with VSCO with a4 preset

Processed with VSCO with a4 preset

3. Ramen i Sushi.

Może nie jesteśmy znawcami w temacie tych dwóch dań, ale to jak świeżych produktów używa się do ich przygotowania może przyprawić o zawrót głowy nie jednego kucharza. Po kilku ramenach, do tej pory nie potrafimy wskazać, który był najlepszy, choć każdy był inny. A co do sushi to również nie ma co za dużo pisać. Wystarczy wspomnieć, że całe miasto zaopatruje się na największym targu rybnym na świecie, Tsukij Market, gdzie odbywają się słynne aukcje tuńczyków. Każdy kawałek, który próbowaliśmy po prostu rozpływał się w ustach. Dodamy też, że wybór ryb jest również zaskakujący. Nigiri z surowej sardynki czy makreli? Proszę bardzo 🙂

4. Życie po zmroku.

W ciągu dnia często ulicę nie różnią się niczym od tych znanych z naszych miast, jednak dopiero po zmroku wszystko zmienia się o 180 stopni. Neony, wszędzie neony. To naprawdę robi wrażenie, choć czasem może być przytłaczające. I chociaż nie lubimy deszczu to kiedy w Tokio pada efekt się potęguje, bo w każdej kałuży odbijają się światła w każdym kolorze.

Tak samo jak w ciągu dnia widzimy tłumy mieszkańców zmierzających do pracy czy na spotkania, tak wieczorem Ci wszyscy ludzie zamieniają się w ogrom uśmiechniętych twarzy udających się na spotkanie ze znajomymi do lokalnych barów (izakaya) czy restauracji, które w Tokio znajdują się dosłownie wszędzie.

O samych nocnych atrakcjach i tym co można znaleźć spacerując nocą po Tokio pewnie również napiszemy trochę więcej w innym poście.

5. Świątynie i parki.

Wyobraźcie sobie, że idziecie zatłoczoną, głośną ulicą (ale taką mega głośną, najgłośniejszą o jakiej można pomyśleć). Skręcacie w jakąś uliczkę i trafiacie na świątynię czy to buddyjską czy szintoistyczną. Nagle cały ten hałas ustaje. W powietrzu czuć aurę tajemniczości i mistycyzmu, ale też zapach kadzidła, które ma odganiać złe duchy. Tak właśnie jest w Tokio, największej metropolii na świecie. Polecamy to każdemu, tak samo jak wybranie się do jednego z parków, gdzie można odsapnąć od ciągłej pogoni tętniącego życiem miasta. Każdemu należy się trochę wytchnienia.

6. Ceny wcale nie odstraszają.

I na koniec być może jeden z najważniejszych punktów, przez które większość z nas ma mylne spojrzenie na Japonię i dlatego nie decyduje się na przyjazd tutaj. Bo w dużej mierze jako kraj bogaty postrzegamy go również jako drogi do życia i odwiedzenia. I właśnie w tej chwili chcieliśmy to zdecydowanie zdementować. Japonia i Tokio, w którym mieszkaliśmy przez 12 dni są bardzo przystępne cenowo, jeżeli chodzi o życie turysty.

I tak przykładowo:

  • ogromna porcja ramenu to 400 – 800 jenów (13 – 26 zł)
  • dwa kawałki nigiri to 90-200 jenów (3-7 zł) (te podstawowe jak łosoś, tuńczyk należą do tej tańszej grupy)
  • kawa w sklepie typu combini (Family Mart, Lawson, 7eleven – takie nasze Żabki) to 100-160 jenów (3 – 5 zł)
  • bułki, drożdżówki i inne przekąski to 100-200 jenów (3-6 zł)

Sami widzicie więc jak to wygląda. Spore zaskoczenie prawda?

O kosztach związanych z samą podróżą i cenach w Tokio (nocleg, wyżywienie) powstanie zapewne osobny post, jednak tutaj chcieliśmy jedynie pokazać, jak mylne są czasem nasze wyobrażenia o danym miejscu.

Processed with VSCO with a4 preset

Processed with VSCO with a4 preset

Wyczekujcie więc kolejnej porcji wpisów z naszej wrześniowej podróży to Japonii.

Pozdro!

E155B1EB-7A68-4517-98BC-725928A4ED09

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *