Główna Lifestyle Mix Travel

Czego nie robić w Tajlandii?

Cześć!

Dzisiaj trochę inny wpis. Jako, że wszyscy piszą co powinniśmy zrobić jadąc w dane miejsce lub czego powinniśmy spróbować, my postanowiliśmy przedstawić nieco inne spojrzenie. A mianowicie chcieliśmy wskazać na kilka rzeczy, których nie powinniśmy robić będąc w Tajlandii. Z różnych względów oczywiście. Czasem są to powody nieodłącznie związane z kulturą i obyczajami Tajów, a czasem po prostu moralność i etyka człowieka nie pozwala na podejmowanie się pewnych czynności, a jeszcze innym razem rzeczy te są prawnie zabronione.

Oto nasza lista:

1. Obraza majestatu króla i jego rodziny

Chyba wystarczy wspomnieć, że można za to wylądować nawet w więzieniu. Na dodatek po śmierci ukochanego króla Tajów, są oni w tym temacie jeszcze bardziej wrażliwi. Nie warto więc ryzykować i lepiej ze zrozumieniem podchodzić do sytuacji. A na zdjęcia i podobizny zmarłego króla trafia się dosłownie wszędzie. Od sklepu spożywczego po świątynie.

dsc_0870

2. Nie okazywanie szacunku mnichom i Buddzie

Może nie pójdziemy za to do więzienia, jak w pierwszym przypadku, ale na pewno narazimy się mieszkańcom i miejscowym władzom. Tajowie są bardzo religijni i naprawdę serio traktują mnichów i postać Buddy. Będąc w obcym państwie powinniśmy uszanować ich zwyczaje i z szacunkiem odnosić się do ich religii. Warto dodać również, że w środkach komunikacji miejskiej pierwszeństwo do zajęcia miejsca siedzącego mają właśnie buddyjscy mnisi, przed starszymi ludźmi, osobami niepełnosprawnymi i kobietami w ciąży.

3. Jazda na słoniu

Po pierwsze. Słonie od małego są do tego tresowane, a tresowanie to nie polega na grzecznym ich proszeniu, aby coś zrobiły. Szkolenie słonia to nic innego jak torturowanie go, zadawanie bólu, rażenie prądem, tak aby wykonywał czynności mechanicznie i zgodnie z poleceniami „opiekuna”. Po drugie. Słonie trzymane są w małych boksach, nogi mają przywiązanie do krótkiego łańcucha, a to mówi samo za siebie, jak niekomfortowe dla zwierzęcia są to warunki. I oczywiście fajnie jest mieć zdjęcie na słoniu, przejechać się na nim parę kilometrów czy wykąpać się w morzu. Nie możemy jednak zapominać co te zwierzęta muszą przecierpieć, aby ludzie mogli być zadowoleni i szczęśliwi.

dsc_0058

4. Zdjęcie z tygrysem

Podobnie jak w przypadku słoni. Ich tresura nie jest miła i przyjemna, a na dodatek, aby można było sobie z nimi zrobić zdjęcie, tygrysom podawane są środki odurzające. W końcu jest to dzikie zwierzę, a do zdjęcia ich energia jest niepożądana. I dopóki ludzie nie będą świadomi w jakich warunkach się to odbywa, zarówno w przypadku słoni, jak i tygrysów, dopóty takie praktyki miejscowych będą trwały w najlepsze. A wszystko po to, aby pieniądze się zgadzały i turysta był zadowolony. Ponadto kłusownicy handlują zarówno skórami jak i żywymi zwierzętami.

5. Kontakt z narkotykami

Podobnie jak w pierwszym przypadku. Narkotyki, w każdej postaci, są w Tajlandii zakazane. Za nawet najmniejszą ich ilość można wylądować w więzieniu. Mowa tu nawet o marihuanie, bo o narkotykach twardych nawet nie trzeba wspominać. Dożywocie a nawet kara śmierci, oto co może grozić za ich posiadanie. Lepiej nie sprawdzać tego na własnej skórze.

dsc_0957

Tak oto prezentuje się lista pięciu rzeczy, których naszym zdaniem nie warto robić w Tajlandii. Jak sami widzicie, niektóre z nich są oczywistą oczywistością, jednak często spotykają się z niezrozumieniem turystów. A czy wy macie jakieś inne pozycje, które można by dodać do naszej listy?

Pozdro!

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *