Główna Lifestyle Travel

5 naprawdę prostych rzeczy, które ułatwiają funkcjonowanie w USA

Cześć!

Może nie będzie to przełomowy post i nie wniesie on zbyt dużo do niczyjego życia, ale czasem pomijamy tak błahe sprawy, na które na co dzień nie zwracamy uwagi, a które często wpływają na nasze samopoczucie czy to podczas wyjazdu czy w miejscu naszego zamieszkania. Bo ile razy zdarzało wam się zauważyć coś, czym nikt tak naprawdę nie zaprząta sobie głowy, bo jest to jego rzeczywistość?

Nam bardzo często zdarza się takie niuanse wychwytywać i zastanawiamy się wtedy, co trudnego w tym, aby i u nas takie rozwiązania wprowadzić. Dlatego na w ten pierwszy dzień roku 2020 przedstawiamy wam 5 naprawdę prostych rzeczy, które ułatwiają, naszym zdaniem, funkcjonowanie w USA.

1.Parkingi

Miejsca parkingowe przy większych i mniejszych sklepach są oddzielone liniami. Nic w tym dziwnego przecież powiecie. Tak samo jest i u nas. Jednak w USA między liniami jest jeszcze trochę wolnej przestrzeni, tak aby nie martwić się czy otwierając drzwi nie trzaśniemy i zarysujemy auta obok. Wynika to poniekąd z tego, że w Stanach samochody mają dużo większe gabaryty, jednak zdecydowanie ułatwia to parkowanie również mniejszym pojazdom.

Będąc w temacie parkingów trzeba też zwrócić uwagę, że wszystkie miejsca postojowe przy marketach ustawione są pod kątem a nie prostopadle do drogi. Niby nic, a czas potrzebny na ustawienie samochodu skraca się niebywale. Od taka głupota a usprawnia manewry na całych parkingach, które z reguły są olbrzymie i panuje na nich spory ruch.

2.Toalety

Po pierwsze. Toalety można znaleźć w praktycznie każdym większym sklepie i to nie tylko spożywczym, ale również odzieżowym. Ile razy zdarzało się nam z nich korzystać to nawet ciężko policzyć;) Tak samo jest z toaletami przy plaży. Są rozlokowane bardzo często i nie trzeba się zastanawiać i szukać ich po całym mieście. I nie są to zwykłe Toi Toie. Są to normalne mniejsze lub większe budynki z dostępem do umywalki i produktów sanitarnych. O dziwo też, nie wydobywa się z nich nieprzyjemny zapach.

Po drugie. Papierowe nakładki na deskę toaletową. To jest coś czego zdecydowanie u nas brakuje, bo sami wiecie, że publiczne toalety czystością często to nie grzeszą. Dlatego wyciąga się taką rzecz i głowa o wiele spokojniejsza:)

3.Duuuże płyty chodnikowe

Spacerując po ulicach Los Angeles czy to innych miast i miasteczek nie trudno nie zwrócić uwagi na to, po czym się stąpa. A są to nie małe płytki chodnikowe czy kostka brukowa (tak jak u nas), ale duże, a czasem wręcz ogromne betonowe płyty (często ok 1-2 metrów długości). I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że po pewnym czasie dotarła do nas logika takiego rozwiązania. Raz. Czas, który jest potrzebny do położenia długiego odcinka chodnika jest znacznie krótszy. Dwa. Jest po prostu równo i nie trzeba co chwilę patrzeć pod nogi czy przypadkiem kostka jest źle ułożona lub uległa uszkodzeniu. Oczywiście zdarzają się gorsze odcinki, jednak z reguły to właśnie takie wielkie połacie betonu wyznaczają nam trasę.

4.Ludzie

Nie ma co się długo rozwodzić w tym temacie. Mentalność ludzi mieszkających w USA diametralnie różni się od tej, z którą spotykamy się na co dzień. Nie chcemy oczywiście generalizować, bo wszędzie zdarzają się jakieś odchylenia od normy. Jednak my zdecydowanie preferujemy normy, które panują w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy przykład z brzegu to zachowywanie strefy intymnej w staniu w kolejce do kasy. Tam nikt nie wisi na plecach w oczekiwaniu na swoją kolej. Następny przykład to zwykła uprzejmość. Czy to na przystanku czy w restauracji czy sklepie. Ludzie zagadują i może często jest to po prostu nawyk, to jednak nie czuć, że cokolwiek z ich strony jest wymuszone czy związane z chęcią uzyskania jakiejś korzyści. Prędzej robią to dlatego, bo widzą, że nie jest się stąd i po prostu chcą pomóc. Np. wskazać dobrą drogę czy prawidłowy autobus.

I może wspomnimy tylko krótko o tym, że nie spotkaliśmy się z sytuacją, aby ktoś szedł i palił papierosa. Z reguły, jak już ktoś musi puścić dymka to robi to w wyznaczonym miejscu, a nie truje wszystkich za nim. Wynika to z wielu prawnych obostrzeń, jednak nie są to martwe przepisy. U nas niby też są zakazy palenia np. na przystankach, a co i rusz widać jak ktoś dosłownie przed wejściem do autobusu ostatni raz się zaciąga i wyrzuca niedopałek na chodnik. Za to wielki plus dla USA:)

5.Przecienianie towaru

Nie to, że uważamy to za konieczność, bo chodzi nam raczej o to, że gdy jakimś produktom data przydatności do spożycia zbliża się do końca, przenosi się je w specjalne miejsce (nietrudne do zlokalizowania w większości sklepów) i obniża cenę czasem i o 70%. U nas oczywiście też czasem można spotkać się z taką sytuacją, jednak skala tego zjawiska jest nieporównywalna. Jak dla nas jest to bardzo dobra praktyka, bo pozwala „uratować” sporo żywności, która normalnie poszłaby do kosza. Nam udało się tak nie raz kupić zarówno kanapki, sałatki czy pieczywo i wędlinę na kolację. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie upolowali też jakiegoś deserku w postaci ciastek czy pączków;) Może i jest to szukanie dziury w całym, ale jest to sytuacja win win. Bo sprzedający minimalizuje straty, a kupujący dostaje produkt w 100% pełnowartościowy, oszczędza trochę pieniędzy i zapobiega marnowaniu żywności.

Wspomnieć też można o zabieraniu z restauracji jedzenia do domu. Bardzo często kelnerzy sami pytają czy zapakować niedokończone danie, co uważamy za dobrą praktykę. Może wynika to po części z tego, że porcje w USA są bardzo duże i ciężko jest przejeść zamówioną rzecz. U nas oczywiście też można zabrać do domu resztki posiłku, jednak mamy wrażenie, że zdarza się to zdecydowanie za rzadko.

IMG_3548

Nie wiemy jak to jest u was, ale czasem takie drobne rzeczy wpływają na odbiór danego miejsca. My najczęściej zauważamy takie szczegóły podczas podróży, ale to też nie tak, że odwiedzane przez nas miejsca nie mają żadnych minusów. Te też się oczywiście przytrafiają, ale to może postaramy się opisać w innym poście:) Dajcie nam znać czy i wy macie podobne odczucia po swoich podróżach. A może macie jakieś inne ciekawostki, na które my uwagi nie zwróciliśmy?

Pozdro!

 

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *